Relacje z wydarzeń

Grzegorz Borowiec - Niepotrzebne skreślić

- Jestem buntownikiem- mówił o sobie nasz wczorajszy gość Grzegorz Borowiec.

- Bunt wyrażany strojem, czy negacją norm społecznych jest już za mną. Teraz mój bunt jest bardziej dojrzalszy i przejawia się w moich wierszach i tekstach piosenek, które piszę. To w nich daję wyraz temu „od czego płacze dusza”, w twórczości konstatuję rzeczywistość. Poezja jest moim „wentylem bezpieczeństwa”, w niej odreagowuję.
Tak na pytanie o inspiracje dla swojej twórczości, odpowiadał poeta Grzegorz Borowiec. Było to już czwarte spotkanie z publicznością w wąbrzeskiej bibliotece lokalnego poety (trzy na żywo, jedno online). Tym razem promowaliśmy jego trzeci tom wierszy, zatytułowany „Niepotrzebne skreślić”.
Strofy odczytywane przez autora przybliżyły zebranym świat jego przeżyć, przemyśleń, refleksji.
Choć głównym tematem wierszy Borowca są nałogi i dla wielu młodych ludzi ich lektura może stać się przestrogą przed sięganiem po używki, to – jak przyznaje autor – nie pisał ich z tym przesłaniem. - Nie są to wiersze terapeutyczne, ale jeśli ktoś wyciągnie z nich jakąś lekcję dla siebie, ucieszę się – dodawał.
Z „Dzisiaj jestem kotem” dowiedzieliśmy się, że kot to ulubione zwierzę poety. - Kto by nie chciał być kotem? – pytał zebranych. Choć to nie osobisty kot Czarek był inspiracją do napisania wiersza, to specyfika życia tych zwierząt, które przez większość czasu wylegują się na kanapach - oczywiście te szczęśliwe koty, domowe (sic!) – wydaje się autorowi bardzo kusząca.
Ale już w „Zmęczony niedzielą” autor nie hołubi niedzielnego lenistwa. Kojarzy mu się ona z „dogasającym kacem”, schabowym z mizerią i Familiadą w TV. A przy tym widmo poniedziałku sprawia, że poecie trudno polubić niedzielę.
Pytany o swój warsztat pisarski, Borowiec odpowiadał, że - Z wierszami różnie bywa. Raz wiersz pojawia się w głowie już gotowy, czasami „potwory z przeszłości” wylewają się na papier dopiero po kilku latach. Czasem w ciągu dnia przychodzi jakaś fraza, którą koniecznie muszę zapisać, żeby nie zapomnieć. Do pisania zabieram się wieczorem. Przez cały dzień żyję życiem „człowieka poczciwego”, a wieczorem zamieniam się w „mrocznego twórcę”.
Wiersze Grzegorza Borowca nie opowiadają 1:1 o przeżyciach autora, nie są epizodami z jego życia, albo dzieje się tak niezmiernie rzadko. Częściej to wynik obserwacji świata, praca wyobraźni, inspiracja muzyką, czy filmem. Tak też instruował młode adeptki poezji, które pytały „jak zacząć?”.
-Przede wszystkim pisać, po prostu – radził nasz gość – inspirować się tym, co nam w duszy gra, muzyką, którą lubimy, filmami. Ja tak zaczynałem – dodawał – i proszę, oto mój trzeci tomik wierszy.
Rzeczony tomik - „Niepotrzebne skreślić” zainteresowani mogą zakupić w Miejskim Punkcie Informacji (a także wypożyczyć w bibliotece) i przekonać się osobiście jak pisze Borowiec. Znawcy stawiają go obok takich poetów jak Bursa, czy Wojaczek, sytuując w nurcie tzw. „czarnej poezji”. Ewa Lipska po lekturze jego wierszy powiedziała: - No, ja czuję poetę. Takiej rekomendacji trudno się oprzeć, zatem POLECAMY!

Agnieszka Błaszak

Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna
im. Witalisa Szlachcikowskiego
ul. Matejki 11 B
87-200 Wąbrzeźno
tel. (56) 688 28 92
e-mail: kontakt@biblioteka.wabrzezno.com

bip

Ta strona wykorzystuje pliki cookies.
Dowiedz się więcej.